MediaArhiv

Część 1

strona 4/39

ARMIA była plebejuszem, nieznanym Kozakom, i korzystając z ogólnego zamieszania, zaczęła za bezcen wykupywać kozackie działki prysznicowe i wysysać z nich owsiankę tyle, ile mogła, nie przejmując się oczywiście konsekwencjami.

Vsb te. Okoliczności sprawiły, że w wojsku coraz częściej zaczęły pojawiać się różnorodne żniwa.

Do tego trzeba dodać, że w latach 70. i 80. wojska zaczęły nękać straszliwą śmiercią bydła, zwłaszcza bydła, które w niektórych wsiach czasami niemal całkowicie wymarło w wyniku zarazy, a ludność nie widziała żadnej możliwości walki z tą straszliwą plagą gospodarki kozackiej. Nie istniał wówczas nadzór weterynaryjno-policyjny w obecnym kształcie, polegający na przyznaniu właścicielowi nagrody pieniężnej za zabite bydło zakażone zarazą. Nie podjęto żadnych działań przeciw pożarom, w wyniku czego te ostatnie były szczególnie niszczycielskie. Stolice Sirotska. noszone z rąk do rąk, często marnowane i znikały bez śladu. | G

Brakuje kontroli nad sprawami publicznymi i życiem rodzinnym Kozaka, a do tego dochodzi upadek gospodarczy i dobrobyt. Kozacy, były także przyczyną tego, że „w młodych ludziach szybko rozwinęły się skłonności i poglądy nietypowe dla klasy kozackiej, jak na przykład brak szacunku i szacunku dla starszych w życiu rodzinnym i domowym” w służbach5 – naruszenia dyscypliny i w końcu niedostateczna gotowość do należytego wejścia do kolejnej służby” *). W społeczeństwie powszechny dotychczas w życiu domowym mundur zaczęto zastępować marynarką cywilną. Zaczęły pojawiać się przypadki, które wcześniej były nie do pomyślenia, jak np. jak na przykład Kozacy, którzy całkowicie zaprzestali rolnictwa i zamienili się w proletarlat, golytba, darmowyfdov, który, |

*) Prika. zdaniem Kaz. i ir. vojek. 1891 nr 37.

Sytuacja ta zmuszała społeczeństwo do inwestowania w służbę na własny koszt, często według planów, gdyż środki publiczne wyczerpały się już wcześniej. Do dodatku ze stolicy wojskowej trzeba było doliczyć układ Kromf nerfdko. Sankcje zastosowane wobec tych szumowin społecznych były słabe i nie przyniosły zamierzonego celu, a mieszkańcy w obawie przed podpaleniami lub kradzieżami tolerowali je jako zło nieuniknione. Oprócz tego rozwinęła się straszna kradzież koni, która również znacznie osłabiła gospodarkę narodową.

Nie trzeba dodawać, że mundury, broń, wyposażenie i konie bojowe uprzywilejowanych Kozaków do 1989 roku były w opłakanym stanie, a władze wojskowe nie mogły nic zrobić. Aby np. zmusić uprzywilejowanego Kozaka do zdobycia np. pary butów mundurowych, ataman wydziału, zgodnie z przepisami (art. 5 regulaminu kierowania oddziałami wojskowymi; zarządzenie wydziału wojskowego z 1884 r. nr 27), musiał zwrócić się o pomoc do komendanta policji. Policjant w najlepszym przypadku napisał do sołtysa, sołtysa, a tego ostatniego dnia - do sołtysa. I tak czas minął na jednej bazgroły papierów, a Kozak pozostał w mundurze, zwłaszcza Kozak, który nie był na służbie.

Tak wyglądała sytuacja w latach 1865, 1870 i 1876. jeśli chodzi o gospodarkę publiczną i prywatną, a także o stronę moralną Kozaków i ich gotowość do marszu.

Dowództwo wojskowe oczywiście to wszystko widziało, ale będąc na mocy prawa odsunięte od prowadzenia życia wewnętrznego Kozaka, musiało pogodzić się z istniejącym porządkiem rzeczy.

Co prawda wielokrotnie składał oświadczenia dotyczące nienormalnej sytuacji Kozaków i zwracał się z prośbą o zmianę tej sytuacji, ale jej wystąpienia nie doczekały się jeszcze pożądanego rozstrzygnięcia, gdyż była to sprawa główna dla całej armii kozackiej. Ta sytuacja obciążyła także zdrowo myślącą część społeczeństwa.

Po roku 187, pod wpływem wojny francusko-pruskiej, pogląd na Kozaków jako na siłę militarną uległ istotnej zmianie. Pomysł ich zniesienia uznano za duży błąd. Wręcz przeciwnie, uznano za konieczne włączenie ich do regularnej kawalerii. W rezultacie wymagania usługowe ze strony Kozaków zaczęły gwałtownie rosnąć. (Koszty wyposażenia ich do służby wzrosły kilkukrotnie w stosunku do dotychczasowych. Regulamin służby wojskowej z 1876 r. i kolejne zarządzenia znacznie ograniczyły zdolność Kozaków do gospodarowania czasem na swoje potrzeby i niemal unieruchomiły ich w kategorii przygotowawczej i na zasiłkach, gdyż wymagano od nich uczęszczania na zajęcia zimowe (tylko kategoria przygotowawcza), na apelach obozowych, inspekcjach mundurowych i świętach.