Po śmierci Światosława Rościsławicze postanowili ostatecznie wyeliminować książąt Swerskich z prawa do posiadania stołu Yonowskiego. Po porozumieniu się z Wsiewołodem wysłali do starszego Olgowicza Jarosława w Czernigowie i do wszystkich Olgowiczów: „Proszę, skrzyżujcie nas ze wszystkimi swoimi braćmi, abyście nie szukali naszej ojczyzny, Juwa i Smoleńska, od nas, od naszych dzieci i od całego naszego plemienia Włodzimierza, tak jak nas podzielił nasz dziadek Jarosław, a Yonowa wam niepotrzebne”. 7) Władimir Monomach również to osiągnął, starając się utrzymać numer w swojej rodzinie. Jego potomkowie uznali za wygodne, aby teraz wypełnić to za nas. Nie trzeba dodawać, że Olgowiczom nie podobała się ta propozycja. Oni jednak, oddając swoje siły, zgodzili się wspierać taki rozpad ziem tylko do śmierci żyjących członków rodziny, nie ręcząc za przyszłość. Rozpoczęły się spory i negocjacje, najbardziej wytrwałym zwolennikiem wyeliminowania Olgowiczów z Juwa jest Dawid, a popiera go Wsiewołod. Olgowiczowie zaczęli tolerować nie wszystkich razem, ale jeden po drugim. Przede wszystkim poddał się Rurik, który zgodził się pogodzić brata z Olgowiczami. Rurik stracił Witebsk na rzecz Jarosława Czernigowskiego. Nawiasem mówiąc, Olgowicze również ucałowali krzyż, aby nie rozpocząć wojny, dopóki sytuacja się nie wyjaśni, dopóki nie przybędą ambasadorowie Dawida i Wsiewołoda.
Część 6
strona 77/91